O mnie

Paulina maluje akwarelą w otwartym szkicowniku przy stoliku z farbami, pędzlami i filiżanką kawy.

Cześć, nazywam się Paulina. Jestem urbansketcherką.

Łączę szkicowanie z życiem i podróżami  – zapraszam Cię w podróż w miejsca, które zatrzymałam w moim szkicowniku.

Rysowanie pomaga mi zwolnić, dostrzegać szczegóły i poczuć atmosferę miejsca. Czasem to szybki szkic na ulicy, a czasem dłuższe studium – zawsze jednak pozostaje pięknym wspomnieniem.

Na tej stronie dzielę się moimi rysunkami, opowieściami z podróży i radością szkicowania w plenerze. Może zainspiruje Cię to, by sięgnąć po własny szkicownik i zobaczyć świat w inny sposób.

Jak to się zaczęło?

W 2022 roku odkryłam urban sketching. W czasie wyjazdu do Krakowa, u jednej z obserwowanych przeze mnie osób, zobaczyłam post o sketcherskim spotkaniu w Warszawie, które akurat się odbyło. Pomyślałam sobie wtedy: „Ja też tak chcę”. Zaczęłam szukać informacji, o co w tym chodzi. Co to za ludzie?  I tak odkryłam nadchodzący Festiwal Miejskiego Szkicowania. Postanowiłam się zapisać i pojechać. Nie do końca wtedy wiedziałam, w co wpadnę. 

W sierpniu pojechałam do Wrocławia,
a stamtąd do Świdnicy. I wpadłam na dobre. Poznałam atmosferę wspólnego szkicowania, zasady społeczności i wspaniałych ludzi, których łączy wspólna pasja. 

Szkic akwarelowy Wawelu trzymany na tle tego samego widoku: zamku, zielonego wzgórza i Wisły.

Szkicownik to mój nieodłączny towarzysz. Zawsze mam w torebce przynajmniej jeden, ale zwykle kilka różnych szkicowników. Sięgam po nie w zależności od nastroju i czasu, jaki mam na szkicowanie. Czasami mogę sobie pozwolić na szybki szkic, a czasami na bardziej rozbudowany technicznie rysunek. 

Dlaczego szkicuję?

Szkicowanie stało się dla mnie sposobem spędzania czasu, relaksu, odpoczynku i spotkania ze sobą. Dzięki szkicowaniu i społeczności urban sketchers poznałam wielu wspaniałych ludzi. 

Z jednej strony jest to hobby, z drugiej już część tożsamości. Nie wyobrażam już sobie podróży bez szkicownika, codzienności również. 

Ulubieńcy

Moje ulubione miejsca, narzędzia, miasta…

Stos szkicowników

Narzędzia

Zawsze mam przy sobie szkicownik, choćby mały, oraz wieczne pióro z wodoodpornym atramentem. 

Akwarelowa panorama Warszawy z Pałacem Kultury i Nauki, nowoczesnymi wieżowcami i zielenią na pierwszym planie.

Miasto

Najczęściej rysuję Warszawę. Tam pracuję i najłatwiej mi sięgnąć po szkicownik w drodze do domu. Lubię też rysować w moim mieście.

Szkic akwarelowy szklanego dzbanka herbaty z cytrusami, filiżanki i ptysia z różowym kremem na fioletowym talerzu.

Miejsce

Lubię znaleźć wygodną ławkę, żeby narysować ciekawy widok. A zimą chętnie wybieram kawiarnie z widokiem lub ciekawym wnętrzem. 

Szkic akwarelowy wieży ciśnień ponad koronami drzew.

Temat

Jako temat najchętniej wybieram architekturę, ale lubię też rysować wnętrza kawiarni i widoki z okien. Tematem, który jest dla mnie wyzwaniem, są ludzie – ćwiczę ich rysowanie, kiedy mam taką możliwość. 

Szkic tuszem i akwarelą przedstawiający Warszawę z góry, z budynkami na pierwszym planie i Stadionem Narodowym w tle.

Cel

Rysuję, żeby utrwalić chwilę i skupić się na otaczającej mnie rzeczywistości. To najlepszy sposób, żeby rozwijać umiejętności. Rysowanie stało się moim stylem życia, a szkicownik to mój nieodłączny towarzysz. 

Akwarelowy szkic tacy z japońskimi deserami: zielone lody, białe kulki, czerwone dodatki, kolorowe kawałki ciasta i szklanka zielonego napoju.

Rysować można wszystko. Nie ma złych tematów. W przytulnej kawiarni bez widoku za oknem może to być zamówiony napój i deser. To też jest elementem danej chwili.

Napisz do mnie!

Masz pytania o szkicowanie, urban sketching, materiały i narzędzia? Napisz do mnie. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami. 
Chcesz dołączyć do urban sketcherów, zacząć rysować w przestrzeni miejskiej, ale się boisz – napisz, podpowiem jak to zrobić.